bank zdjęć
Od niedawna prowadzimy bank zdjęć royalty free. Na początku spotkaliśmy się z wieloma pytaniami na temat istoty tworzenia takich miejsc w Internecie, jak właśnie nasz bank zdjęć. To spowodowało, że postanowiliśmy stworzyć ten blog, pod którym oczywiście nie podpisaliśmy się swoim imieniem i nazwiskiem. Wymyśliliśmy sobie fikcyjnego użytkownika Internetu i nadaliśmy mu login „fotograf Poznań", jako że jesteśmy rodowitymi poznaniakami. Prowadząc stronę poruszaliśmy tematy licencji royalty free, wskazywaliśmy branże, w których często jest wykorzystywana. Wszystko po to, aby przybliżyć sens tworzenia zbiorów fotografii i obrazów, takich jak nasz bank zdjęć. Oczywiście daliśmy sobie szansę zareklamowania naszego portalu, napędzając w ten sposób klientów. Ostatecznie nie taka była idea prowadzenia tego blogu, ale chyba każdy by wykorzystał ogrom odwiedzin swojej strony do napędzenia sprzedaży. Wspólnie z odwiedzającymi naszą stronę, którzy przy okazji dodawanych artykułów pozostawiali po sobie ślady w postaci komentarzy, odkrywaliśmy zalety korzystania z licencji royalty free. Przez stronę przewinęły się spore liczby grafików komputerowych, fotografów, a nawet specjalistów od marketingu. Jako zwykły zjadacz chleba, fotograf Poznań, wdawaliśmy się z nimi w rozmowy na łamach naszego blogu niekiedy wręcz błogosławiąc istnienie portali internetowych udostępniających fotografie. Royalty free oznacza „wolny od opłat". Faktycznie za materiały pobierane z naszego banku płaci się tylko raz. Zdarza się, że niektóre udostępniane przez nas obrazy są na ograniczonej licencji „Royalty free for private use only". Są one znacznie mniej popularne ponieważ nie można ich wykorzystywać w celach zarobkowych, a jak zdążyliśmy się przekonać, za zdjęcia płaci się po to, aby na nich zarobić. Podsumowując, banki zdjęć umożliwiają pobranie obrazów, fotografii, które następnie wykorzystywane są jako motywy na stronach internetowych, w reklamach czy jako materiał roboczy w szkoleniach dla projektantów i grafików. Zasadność tworzenia takich banków jest bardzo duża i na pewno spotyka się z dużym zainteresowaniem. Za uwagę dziękuje, ujawniony w tym artykule fotograf Poznań. Jak zwykle zapraszam do dalszych konwersacji.