Radca prawny

Mam 10 palców u nóg oraz 10 palców u rąk. Nie zamierzam się ich pozbywać. Dobrze mi z nimi. Przez 26 lat wiele razem przeszliśmy. Jestem szczęśliwy, że udało mi się je zachować, bo pracowałem już w różnych warunkach i wiele mogło się stać. Wypadki przy pracy zdarzają się często - za często. Czasami pracodawcy odwracają kota ogonem i próbują zrzucać winę na pracowników, uchylając się od płacenia odszkodowania. Radca prawny może nam pomóc w takiej sytuacji. Może pomóc również kancelaria prawna, zatrudniająca dobrej klasy adwokatów. Jeżeli suma ubezpieczenia opiewała na duże kwoty, odszkodowania za utracone palce też powinny być znaczne i warte podjęcia walki w sądzie. Jeśli dojdzie do ugody, kancelaria prawna otrzymuje od nas jakiś procent od sumy odszkodowania. Porozumienie stron to dobre rozwiązanie dla pracodawcy, który zapłaci mniej niż w przypadku przegranej w sądzie oraz dla poszkodowanego, która co prawda dostanie mniej, ale szybciej i nie musi zeznawać przed sądem. Prestiżowa kancelaria prawna zwykle nie boi się rozpraw sądowych. Dzięki nim jest szansa na darmową reklamę oraz na „wykazanie się w boju" adwokatów. Porozumienie stron następuje zwykle wtedy, kiedy pracodawca ma silne podstawy sądzić, ze przegra starcie w sądzie. Radca prawny rzadko staje przed sądem jako obrońca czy też oskarżyciel. Z zasady taka osoba zajmuje się jedynie doradzaniem i to jej wystarcza. Ponieważ przepisy zmieniają się często a nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności, rzetelny radca prawny może liczyć na spory zarobek. To tak jak dobry doradca podatkowy. Gdyby moja narzeczona skorzystała z usług partacza, mogłaby zapłacić nawet 7 razy więcej podatku za pracę zagranicą. A tak płacąc 150 PLN za poradę i wypełnienie PITu, jest szczęśliwa, że udało się jej uniknąć dużych kosztów i te pieniądze przeznaczyła na zakup mieszkania. Jeszcze lepsza wiadomość jest taka, że teraz należy się jej zwrot podatku i te 600 złotych urząd jej odda. Odda bo ja osobiście dopilnuje tego!