Logistyka

Przedsiębiorstwo, w którym jestem obecnie zatrudniona produkuje kontenery. Firma bardzo szybko się rozwija i ledwo nadążamy z wysyłką kolejnych partii towaru. Pan Kowalski, który stoi na czele działu Logistyka zaproponował ostatnio naszemu szefowi, żeby przeniósł mnie do działu Logistyka właśnie gdzie zajęłabym się prowadzeniem oddziału Spedycja. Wcześniej skonsultował to ze mną i upewnił się, że nie mam nic przeciwko temu. Wręcz przeciwnie, nawet się ucieszyłam, bo już zaczęło nużyć mnie to czym zajmowałam się w firmie do tej pory. Praca w sekcji Spedycja działu Logistyka byłaby na pewno przyjemnym urozmaiceniem. Zdobyłabym też nowe doświadczenia. Bardzo się cieszę, że pan Kowalski pomyślał właśnie o mnie i to moją kandydaturę przedstawił szefowi. W ogóle bardzo jak na razie zadowolona jestem ze swojej obecnej pracy. Początkowo myślałam sobie, że raczej nic interesującego w pracy dla firmy produkującej kontenery być nie może, ale okazało się, że bardzo się myliłam i teraz cieszę się, że jednak zdecydowałam się podjąć tę pracę. Wprawdzie szukałam wtedy czegoś całkiem odmiennego, ale w momencie, gdy trafiła mi się możliwość pracy tutaj, pomyślałam, że nie ma co wybrzydzać w czasach kryzysu i szybko podjęłam decyzję. Okazało się, że była to decyzja jak najbardziej słuszna i co i raz utwierdzam się w tym przekonaniu. Kiedy jednak mówię znajomym czy rodzinie, że pracuję w firmie produkującej kontenery, to widzę po ich minach, że nie są raczej zbyt tym zachwyceni. Myślą pewnie o takiej pracy to samo co ja o niej myślałam zanim jeszcze tę pracę podjęłam. Ja jednak wciąż utwierdzam się w słuszności mojej decyzji, a propozycja pracy w sekcji Spedycja dodatkowo się do tego przyczynia. Nie stoję w miejscu, ale cały czas się rozwijam. Pan Kowalski konsultuje się jeszcze z szefem, ale z tego co mi powiedział wynika, że to tylko formalność, tym bardziej, że nie ma innego kandydata na to miejsce.