Teczki reklamowe

Już jak byłem małym chłopcem, to podczas spotkań rodzinnych opowiadałem wszem i wobec, że ja będę kiedyś produkował teczki reklamowe. Cała rodzina się ze mnie śmiała. A ciotki i wujkowie z niedowierzaniem pytali moich rodziców, skąd ja wiem, co to są teczki reklamowe. Rodzice mogli tylko wzruszać ramionami. Ja sam nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć. Chyba po prostu jako młody chłopiec przeczytałem gdzieś jakieś hasło reklamowe, albo jakiś tekst, gdzie padło słowo teczki reklamowe. I tak mi zostało. Ale kto by pomyślał, że żarty z okresu dzieciństwa staną się rzeczywistością. Nikt o tym nie wiedział, dlatego tym większy jest śmiech, gdy przyjeżdżam na kolejne spotkania rodzinne i wujostwo pyta mnie – tak jak kiedyś, w dzieciństwie – kim chciałbym być, jak dorosnę. A odpowiedź jest przecież wszystkim znana. Produkuję teczki reklamowe i wzorniki. Producent – to tak dumnie brzmi. I faktycznie tak dumnie się czuję. Tym bardziej, że okazało się, że wzorniki mogą być środkiem do zebrania całkiem niezłego majątku. Wydaje się, że jak już byłem mały, to znałem się na rzeczy. Wiedziałem, co przyniesie mi pieniądze, czyli wzorniki. Dobrze, że potem pokierowałem się tą dziecięcą intuicją i związałem się z tym interesem. Przecież wzorniki pozwalają mi na spokojne i dostatnie życie. Nigdy bym nie zamienił tej pracy na żadną inną. Poza tym nie mam takiej potrzeby. Świetnie się sprzedają wzorniki. Producent, który uważa, że jest dobry w tym, co robi, musi wiedzieć, co w trawie piszczy. Ja zawsze staram się być na bieżąco z nowościami, z cenami, z konkurencją. I pewnie nie raz noga by mi się podwinęła, gdybym nie był taki uważny. I pewnie dlatego tak szybko sprzedają się moje wzorniki. Producent musi być dobry i tyle. Na co komu zły producent, nieuważny, nieodpowiedzialny. Taki człowiek niech lepiej siedzi w domu, zamiast zawracać głowę innym ludziom. Takie jest moje zdanie i na pewno go nie zmienię.