Chirurgia plastyczna

Chirurgia plastyczna to dzisiaj nie tylko nauka o zdrowiu ludzkim, dzięki której można to zdrowie ratować i naprawia, ale to przede wszystkim wielki biznes. Nie ma chyb takiego kraju na świecie, w którym nie istniałaby gabinety i kliniki, które oferowałyby usługi upiększające ciało. Nie da się tez ukryć, że rozwój każdej branży biznesu napędza oczywiście popyt na dane usługi, a chirurgia plastyczna cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród ludzi na całym świecie. Dziwne, przynajmniej dla ,mnie, wydaje się to, że nagle tak wielu ludzi zaczyna dostrzegać w sobie same defekty budowy. Czyżby wcześniej byli piękni i doskonali, a nagle zbrzydli? A może jest tak, że to projektanci mody i wszechobecne modelki wmawiają nam, że jesteśmy okropni jeśli nie mamy idealnego ciała, najlepiej ciała trzynastoletniej dziewczynki, jeśli chodzi o kobiety. Kiedyś, za czasów wielkiego Rubensa, dzisiejsza modelka z pewnością zostałaby okrzyknięta dzieckiem szatana i spalona na stosie, bo przecież idealna prawdziwa kobieta to taka, która miała tu i ówdzie wystarczającą ilość ciała, tłuszczyku i wiele krągłości. Zastanawiam się, czy tylko ja zauważam związek między rozwojem, jaki osiągnęła chirurgia plastyczna, a modą na chudość? Nie można przemilczeć faktu, że światem rządzi kult pięknego i wychudzonego ciała, dlatego tak wielką karierę robią też gabinety kosmetyczne, w których króluje medycyna estetyczna. Czym jest ta ciekawa dziedzina wiedzy i czy rzeczywiście leczy? Może i są przypadki, w których medycyna estetyczna rzeczywiście leczy ludzkie dolegliwości, jak chociażby liszaje, popękane naczynka krwionośne. Jednakże główne zabiegi, które oferuje klientom medycyna estetyczna to usuwanie zmarszczek, likwidowanie cellulitu, jak i rozstępów, a także zwalczanie nadwagi. Choć żyje już kilka dobrych lat na tym świecie, to nadal zadziwia mnie ludzka próżność. Ja sama nie jestem piękna księżniczką, ale dbam o siebie, o mój wygląd, o moje zdrowie, by potem nie musieć się wstydzić mojego ciała, ani by żadna substancja, jak chociażby tak popularny obecnie macrolane, nie zamieszkał w moim ciele. A swoją drogą, czytałam gdzieś, że macrolane to substancja, która jest praktycznie tym samym, co kwas hialuronowy. Wystarczyło, że ktoś wymyślił nową nazwę dla istniejącego już produktu i nastała nowa moda, a ludzie którzy z zapałem poddają się kolejnym zabiegom nie zastanawiają się nad tym, czym rzeczywiście jest macrolane. Osobiście nic nie mogę zrobić, bo przecież w pojedynkę nie pokonam ani też nie przekonam projektantów mody, że robią ludziom tak naprawdę pranie mózgu, wmawiając im, że są nieatrakcyjni i gorsi, jeśli nie mają sześćdziesięciu centymetrów w pasie.