Nowe koparki i ładowarki
Otworzyłam kilka lat temu sklep sprzedający przede wszystkim koparki i ładowarki budowlane, który nazwałam Nowe maszyny budowlane. Wszystko szło jak po maśle i cieszyłam się, że wreszcie wychodzę na swoje kiedy wydarzyło się nieszczęście. Mianowicie z magazynu zniknęły nowe maszyny budowlane, które dostarczono mi zaledwie kilka dni wcześniej. Były wśród nich zarówno koparki jak i ładowarki budowlane. Ale nazywając rzecz po imieniu, wcale nie zniknęły, tylko zostały skradzione. Najgorsze było to, że niestety nie byłam ubezpieczona na wypadek takich wydarzeń i nie mogłam liczyć na jakiekolwiek odszkodowanie. A to oznaczało, że będę musiała zwinąć interes. Przyjaciele pocieszali mnie i prosili bym nie poddawała się tak łatwo, zapewniali, że na pewno znajdzie się jakieś rozwiązanie. Ale ja się załamałam tym wydarzeniem i nie miałam ochoty na obmyślanie sposobów wyjścia z tej sytuacji, bo nie widziałam żadnego innego wyjścia poza ogłoszeniem bankructwa. I wtedy okazało się, że mam przyjaciół, których inni mogą mi tylko pozazdrościć. Stwierdzili oni, że skoro nowe maszyny budowlane takie jak koparki czy ładowarki budowlane dobrze się sprzedają i interes jest dochodowy, to pożyczą mi pieniądze potrzebne na zakup towaru i stanięcie na nogi, a ja stopniowo będę ich spłacać. Początkowo nie chciałam przyjąć takiej pomocy. Źle się z tym czułam i uważałam, że cała ta sytuacja to tylko moja i wyłącznie moja wina, gdyż to ja zaniedbałam wykupienie ubezpieczenia i teraz powinnam wypić piwo, którego nawarzyłam. Ale moi przyjaciele nie zostawili tak tej sprawy i nie ustawali w namawianiu mnie do przyjęcia pomocy, którą mi zaoferowali. W końcu dałam się przekonać. Dzięki temu firma Nowe maszyny budowlane nadal istnieje i ma się świetnie. Po niecałym roku byłam już w stanie oddać pieniądze wszystkim, którzy mi coś pożyczyli. Tym razem nie zadbałam również ubezpieczenia i żadna kradzież mi nie straszna. Wiem, że w razie czego nie znajdę się w sytuacji bez wyjścia, ale dostanę odszkodowanie.