Piękny kamień

Jeśli przyjrzymy się dokładniej, skąd pochodzi większość otaczających nas przedmiotów, zdamy sobie sprawę, że większość z nich pochodzi z Chin. Z tego azjatyckiego państwa sprowadzamy coraz więcej towarów. Już nie tylko telewizory, sprzęt AGD czy ubrania, ale nawet tak nietypowe rzeczy, jak żywność, kosmetyki czy granit! Dlaczego tak się dzieje? Chiny to jedno z największych państw na świecie, z prężnie rozwijającą się gospodarką i miliardową siłą roboczą. Wytworzone tam na przykład płytki granitowe generują o wiele niższe koszty, niż te same płytki granitowe produkowane w Europie czy nawet Stanach Zjednoczonych. Dlatego w pierwszym kwartale tego roku cały nasz import z Chin rósł dwukrotnie szybciej niż import w ogóle. Takie dane przedstawia Ministerstwo Gospodarki, które monitoruje tą sprawę. Kupiliśmy o 40 procent więcej chińskich towarów niż w tym samym okresie zeszłego roku, i tendencja ta formę zwyżkową. Jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów to ilustrujących jest granit. Polski granit i granit chiński niczym się nie różnią. Płytki granitowe obu producentów spełniają wymagane normy materiałowe i standardy jakości. Tyle tylko, że granit chiński jest tańszy od rodzimego nawet 30 procent! W Polsce za metr kwadratowy kamienia trzeba zapłacić w kamieniołomie około 100 – 150 złotych. Tymczasem kamień sprowadzony z Państwa Środka, nawet wliczając koszty transportu, jest prawie o jedną trzecią tańszy. Ta sytuacja nie podoba się polskim producentom, którzy za wszelką cenę próbują zdyskredytować granit chiński. Pojawiają się różne plotki, że materiał sprowadzany z Azji jest mniej wytrzymały, sztucznie barwiony i tym podobne. Czy tak jest rzeczywiście? Ostatnie wielkie inwestycje, takie jak budowa warszawskiego metra czy przebudowa lotniska Okęcie pokazują, że wykorzystany w nich Chinki budulec sprawdził się znakomicie. Na samej płycie lotniska ułożono 40 tysięcy metrów kwadratowych płytek, które wytrzymują codzienną eksploatację i nic złego się z nimi nie dzieje. Czy zatem import granitu z Chin wzrośnie? Specjaliści nie mają co do tego żadnych wątpliwości.