Serwis konica minolta

Godzina piąta, minut trzydzieści. Nie, to nie cytat wojskowej piosenki. To dokładna godzina, w której piszę ten tekst. A właściwie wciskam literki na klawiaturze moją ciężką głową. Mam do napisania w ciągu najbliższych 3 dni jakieś 120 artykułów, dlatego tez zarywam nocki wymyślając różne ciekawe i nieciekawe historyjki o dziadku z wermachtu czy cioci z Pułtuska. Teraz musze cos wymyślać, o jakimś wujku czy kuzynce, która zna się na narzędziach biurowych. Kserokopiarki peach, Olivetti powinna znać bez najmniejszego problemu. Jeszcze gdyby wiedziała, na jakiej zasadzie działa serwis konica minolta byłoby cudownie. Taki już mój ból, za chwilę mój zegar o kształcie myszki mickey powiadomi mnie, że jest godzina 6, a ja nadal będę lekko uderzając głową w klawiaturę laptopa wymyślać pełne zdania w których wykorzystam zwroty: kserokopiarki peach, dzierżawa kserokopiarek i serwis konica minolta. Czyż to nie cudowne uczucie. Niektórzy ludzie właśnie wstają do pracy, by zdążyć na godzinę 7 rano, Pewnie czeka ich 8 godzin pracy w biurze, kto wie, może w tych biurach znajdują się kserokopiarki peach, albo chociażby ksero Olivetti. A może serwis konica minolta obsługuje niektóre biura. Kto to wie. Ja z pewnością wiem, że pracuje nie od godzin 8, ale od godzin 20 jeśli nie 25. I wymyślam kolejne artykułu na tematy, o których nie mam pojęcia. Na razie chyba mi nieźle idzie, średnio na godzinę piszę jakieś 4 artykuły, a jak mi pomoże ktoś z rodziny na drugim komputerze, to i 7 artykułów na godzinę nam wyjdzie. Problem w tym, że musze napisać jeszcze 120 artykułów, a czas biegnie nieubłaganie. Chciałbym zacytować Annę Marię Jopek „niech ktoś zatrzyma wreszcie czas, ja wysiadam”. Niestety, tak się chyba nie da, a jeśli się nawet da, to ja tak nie umiem. Dlatego kolejne 25 godzin będę pukał głowa w klawiaturę i myślał dalej o niebieskich migdałach pisząc o czerwonych kserokopiarkach.