Etykiety

Od dawna zauważyłem modę, właściwie już zwyczaj, naklejania czegoś na samochód. Są to pacynki ulubionych klubów, naklejki samoprzylepne z wieloma zmyślnymi obrazkami i treścią, czasem nawet szaliki. Ludzie lubią chyba afiszować się na zewnątrz z tym, gdzie byli, co lubią i co jest ich zdaniem fajne. Taki przekaz niosą naklejki na auto. Po pierwsze - naklejki klubowe. Są to bardzo często spotykane herby klubu, ramki do tablicy rejestracyjnej z nazwą klubu, znaczki "PL" z emblematem klubowym. Sądzę, że jest to dość spory biznes. Skoro mamy coraz więcej samochodów, a wiele osób nakleja sobie z tyłu nieraz kilka różnych naklejek, coś musi w tym być. Uważam, że naklejki samoprzylepne zawojaowały świat już dawno. Najpierw było ich dużo w pokojach dzieci, na lodówkach, na drzwiach. Pamiętam etykiety z gum do żucia. Przedstawiały znanych dzieciom bohaterów kreskówek - Żółwie Ninja, Spidermana, Supermana, Batmana, Chipa i Dale\'a. Kto naklejał sobie różne rzeczy w pokoju, dziś lubi ponaklejać coś na swój samochód. Obrócz klubowych, przeważają również turystyczne naklejki na auto. Znajdziemy na nich informację, gdzie ktoś był, lub skąd pochodzi. Tak oto można się pochwalić obecnością na Wyspach Kanaryjskich, w Katalonii, w Finlandii, Szwecji, bywają także naklejki z Brazylii i z bardziej oddalonych części świata. Oprócz tego, wiele osób używa naklejki samoprzylepne do identyfikacji w grupie. Niektórzy ludzie - uprawiający sporty ekstremalne naklejają na samochody różne emblematy - płetwonurka, motocyklisty lub jeźdźca. Są one najczęściej czarne i nie niosą nic poza informacją o przynależności do jakiejś dyscypliny sportu. Trochę rzadziej, choć nadal można to zauważyć, pojawiają się etykiety samoprzylepne ze znanymi zespołami muzycznymi. Widząc taki znaczek wiemy, że mamy do czynienia z fanem danego gatunku muzyki, lub konkretnego zespołu. Tego rodzaju naklejki możemy spotkać także u motocyklistów, rowerzystów. Istnieje także inny powód oklejania samochodów. Reklama także wykorzystuje naklejki samoprzylepne jako nośnik. Najlepiej można to zauważyć w przypadku taksówek. Kierowcy popularnych "gablot" reklamują wiele produktów - na przykład oleje silnikowe, a także usług - jak choćby własne radio - taxi.